Zakwas
żurek na własnym zakwasie, odświeżanym każdego ranka
Kuchnia górska w prostych odmianach: zupy na wędzonce, placki, ryby, pierogi i desery z piekarnika. Karta zmienia się w zależności od sezonu, ale kilka pozycji nigdy z niej nie schodzi.
Spaghetti z sosem pomidorowymmakaron w intensywnym sosie pomidorowym, podany na ciemnym talerzu i udekorowany świeżymi ziołami
Bufet dań gorącychwybór pieczonych mięs, wędlin, warzyw i przekąsek, efektownie podany na półmiskach
Kawałki ryby z mikroliśćmidelikatne kawałki ryby ze skórą, ułożone na ciemnym talerzu i udekorowane świeżymi mikroliśćmi
Pierś drobiowa z rozmarynemjasne, soczyste mięso oprószone pieprzem i ziołami, podane z gałązkami świeżego rozmarynu
Ryż z owocami morzaaromatyczny ryż z małżami, groszkiem i papryką, podany z cytryną i świeżymi ziołami
Jajka sadzone z frytkamijajka z płynnym żółtkiem, podane z porcją złocistych frytek, pieczywem i dodatkami
Mus śmietankowy z kruszonkąlekki, puszysty deser posypany chrupiącą kruszonką, podany w ceramicznej miseczce ze świeżymi listkami
Stek z sosem ziołowymkawałek rumianego mięsa podany z miseczką aromatycznego sosu ziołowego i odrobiną grubej soli
Kawa z ekspresuświeżo przygotowywana przy dużym ekspresie, podawana w białych filiżankach ustawionych na podgrzewaczu
Palone ziarna kawyciemne, lśniące ziarna kawy podane w metalowej miseczce na jasnym kamiennym blacie
Kawa parzonamielona na miejscu, podawana ze szklanką wody i ciasteczkiem
Jolanta Cichocka zaczyna dzień o szóstej od zakwasu na żurek i od grochu, który musi się moczyć całą noc. Potem przychodzi pora na bulion, na pierogi, na ciasto na szarlotkę. Do piętnastej kuchnia musi być gotowa na pierwszych głodnych gości, którzy zejdą ze szlaków, i zawsze jest, bo rytm zmienia się tu tylko wtedy, gdy zmieni się pogoda.
Szefowa ceni kuchnię górską za jej szczerość: kapusta, ziemniaki, wędzonka, grzyby i jagody. Nie dodaje do niej niczego, co nie rosłoby w okolicy, a jeśli korzysta z przypraw sprowadzanych z daleka, to tylko takich, które od lat zadomowiły się w polskich piecach: majeranek, kminek, ziele angielskie. Smak ma przypominać dom, nie wystawę.
Alergie i diety traktujemy poważnie. Kto nie je glutenu, mleka lub mięsa, powinien powiedzieć o tym hostessie przy rezerwacji albo kelnerce przy zamówieniu, a szefowa wskaże, które dania są bezpieczne, i w razie potrzeby przygotuje zamiennik. W karcie nie podajemy cen, bo zmieniają się z targiem; rachunek zawsze jest jasny i wydawany przy stole.
Zimą kuchnia pracuje inaczej niż latem. Na kuchence stoją dwa duże garnki zupy zamiast jednego, w piecu piecze się więcej ciast, a Jolanta Cichocka wstaje o godzinę wcześniej, żeby zdążyć z zakwasem. Latem w karcie przybywa pierogów z jagodami i lekkich zup, a bigos ustępuje miejsca pstrągowi. Stali goście wiedzą, kiedy wrócić na ulubione danie, a nowi dowiadują się tego od kelnerki, która zawsze powie, co aktualnie schodzi najlepiej.
żurek na własnym zakwasie, odświeżanym każdego ranka
szarlotka i sernik wychodzą z pieca przed południem
pierogi i uszka powstają w kuchni rano, nie wieczorem




Do domu i na stronę wchodzą tylko osoby pełnoletnie. Prosimy o potwierdzenie wieku, zanim zajrzą Państwo głębiej.
Dokument i tak sprawdzimy przy drzwiach lokalu. Wstęp od osiemnastego roku życia.